You are using an older browser. Most features of this Web Gallery are not available.

 

biografie

galeria obrazów

  

 

anna bilińska-bohdanowicz (1857 - 1893)

 

anna bilinska-bohdanowicz

Urodziła się w rodzinie lekarza. Dzieciństwo spędziła na Ukrainie, m.in. w Wiatce, gdzie pierwszych lekcji rysunku udzielał jej Michał Elwiro Andriolli. Około przeniosła się z rodzicami do Warszawy. Tam rozpoczęła naukę w konserwatorium muzycznym. W 1878 zapisała się do Klasy Rysunkowej Wojciecha Gersona, który dostrzegł w niej wielki talent malarski. W pracowni Gersona zaprzyjaźniła się Marią Gażycz, Anielą Wisłocką i Zofią Stankiewiczówną. W 1882 wyjechała za granicę, zwiedziła Wiedeń, Monachium, Salzburg, Padwę i Wenecję. W Wiedniu odwiedziła pracownię Hansa Makarta była także na Wystawie Powszechnej. W październiku 1882 zatrzymała się na krótko w Krakowie, zamierzając kontynuować naukę u Jana Matejki, jednakże nieoczekiwana możliwość wyjazdu do Paryża z Zofią Stankiewiczówną i jej matką zadecydowała o zmianie planów. Już w listopadzie 1882 rozpoczęła studia w Acad(mie Julian w Paryżu w klasie dla kobiet. W 1884 Rodolphe Julian, doceniając jej wielki talent, zwolnił ją z opłat za studia. W 1884 zmarł ojciec artystki, pozostawiając ją bez środków do życia, a w 1885 ( narzeczony, malarz i rysownik Wojciech Grabowski. Przeżyła głębokie załamanie; dla podratowania zdrowia wyjeżdżała nad morze do Normandii i Bretanii, m.in. do La Rochelle, na wyspę Oleron, do Benodet i Beg-Meil, gdzie wiele szkicowała i malowała, głównie pejzaże. W 1886 wynajęła atelier w Paryżu, a Julien powierzył jej kierownictwo jednej z pracowni akademickich, którą to funkcję sprawowała do 1892. W 1890 wyjechała na krótko do Berlina aby tam - na zamówienie amerykańskiego mecenasa, Corninga Clarka - namalować portret pianisty Józefa Hofmana.

W 1892 wyszła za mąż za doktora medycyny Antoniego Bohdanowicza

i wróciła do Warszawy, gdzie zamierzała założyć szkołę malarską dla kobiet, o której myślała od dawna. W liście (1883) do Wojciecha Grabowskiego pisała: chcę założyć w Warszawie szkołę dla kobiet. [...] Moja szkoła będzie urządzona na wzór paryskich, z szerszym jednak daleko programem, bo i nauki pomocnicze będą wykładane. Plany te przerwał nagły atak choroby reumatycznej, uaktywniający chorobę serca powodującą przedwczesną śmierć artystki.

Regularnie wystawiała w kraju ( w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych (1876-1888, 1891-1899, 1901, 1903, 1907) i w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych (1883, 1885-1886, 1891, 1893-1895).

Zadebiutowała na paryskim Salonie w 1884, wystawiając Portret kobiety (rysunek); od tego czasu regularnie brała udział w wystawach zbiorowych ( m.in. w paryskich Salonach (1885, 1887, 1892). Na Wystawie Powszechnej w Paryżu (1887) za Autoportret (obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie) otrzymała srebrny medal oraz odniosła spektakularny, międzynarodowy sukces; podobnie w Londynie - w Royal Academy of Art (1889) i w Grosvenor Gallery. W 1891 na Wystawie Powszechnej w Berlinie wystawiła siedem prac i zdobyła złoty medal.

Utrzymywała się głównie ze sprzedaży obrazów. Sprzedawała przede wszystkim we Francji oraz w Wielkiej Brytanii, gdzie jej obrazy cieszyły się wielkim uznaniem. Dlatego jej spuścizna, rozproszona w wielu prywatnych kolekcjach, nie jest dobrze znana. Malowała przede wszystkim portrety (pastelowe i olejne) charakteryzujące się znakomicie uchwyconym podobieństwem i perfekcyjnie opanowanym realistycznym warsztatem. Zazwyczaj swoje kompozycje utrzymywała w wąskiej gamie barwnej, wyrafinowanie kolorystyczne można dostrzec zwłaszcza w jej pastelach. Twórczość Bilińskiej mieści się w nurcie estetyzującego realizmu, łącząc rzetelność i prostotę z przemyślaną kompozycją, bezbłędnym rysunkiem, umiejętnością modelowania bryły, harmonią koloru i starannym wykończeniem.

Mniej znane są kompozycje rodzajowe artystki (Chłop polski, Matka z dzieckiem). Odrębne miejsce w jej twórczości zajmują - często wystawiane - pejzaże (Zachód słońca, Deszcz na morzu, Skały nadmorskie, Brzeg morza), określane jako “pochades” (szkice), w których zbliżyła się do impresjonizmu, krytykowanego zresztą przez nią w cytowanym już liście do Wojciecha Grabowskiego (po obejrzeniu w 1884 wystawy Moneta). Ze wspomnień jej męża wiadomo, iż interesowały ją ulotne wrażenia: Uderzył ją nagle podczas przechadzki nastrój jakiś ( chwytała pędzel i momentalnie, zanim widok zdołał się zmienić przenosiła go na płótno, w pośpiechu znacząc tylko główny, środkowy lub boczny pas jego, resztę utrwalając w pamięci dla późniejszego dopełnienia. Trwało to często 10-15 minut i już wszystko w naturze było inne (Bilińska 1928, s. 137).

 

 

anna bilińska-bohdanowicz

george bellows

do biografii